Do sukcesu przez porażki
Autor: Konrad, Opublikowano: 09/10/2009Czytając blog DevBlogi wpadłem na taki oto ciekaw wpis: Do sukcesu przez porażki. Wszystkich zachęcam do przeczytania głównie dlatego, że wspomniana kategoria tematów przewija się niezwykle rzadko, a jest niezwykle istotna. Głównie z przyczyny opisanej we wspomnianym wpisie. Nie zdradzając treści artykułu, chciałem nawiązać do kwestii zahaczającej o wspomniane zagadnienie. Co jakiś czas jestem pytany o poprawne zrozumienie strategi wczesnych wygranych i częstych sukcesów. Najczęściej przez osoby amatorsko je wykorzystujące, lub osoby uważające, że je stosują, bo kojażą swoje zachowania z nazwami strategii. I niestety muszę wtedy prostować. Nie ma nic nadzwyczajnego w porażkach i sukcesach – muszą one występować w naszych projektach. Nie należy tuszować problemów ale je naświetlać i pokonywać – wtedy możemy mówić o sukcesie, a nie gdy: mogło być gorzej, więc jednak osiągnęliśmy sukces, a teraz do pracy i koniec tematu. Sukcesy muszą być osiągalne ale nie codzienne, banalne i sztuczne – osiągając sukces, często po porażce, najłatwiej go poznać po satysfakcji, której nie może zastąpić nic innego.


