Archiwum dla tagu: słownik osobisty


Kategoria: Rozwój osobisty

Komunikacja w obrębie firmy

Artykuł ten tworzy serię Sztuka i Rzemiosło Programowania, w której staram się poruszyć kwestie interesujące zarówno początkujących programistów jak i tych z dużym doświadczeniem. Moim głównym celem jest pomóc lepiej zrozumieć istotę zachodzących dokoła procesów, w mniejszym stopniu tworzyć tysięczny kurs programowania. Artykuły nie są powiązane z konkretnym językiem czy środowiskiem, co powinno zapewnić równy dostęp dla wszystkich zainteresowanych. Artykuły mogą natomiast nawiązywać do siebie nawzajem – zwłaszcza do wcześniejszych. Głównie uwagę skieruję na kwestie pomagające zrozumieć pojawiające się podczas pracy problemy, stawić czoła różnym projektom, zwiększyć efektywność i potencjał swój jak i zespołu oraz wskazać dalsze drogi do własnej edukacji

 

Jak często zdarza się wam przekazywać informację o zadaniu do wykonania lub takowe informacje pozyskiwać od innych? Ile z tych sytuacji kończy się pełnym zrozumieniem, a jaka część wręcz przeciwnie? Gdzie leżą podstawy powstających problemów, które często potrafią się spiętrzyć do zaciętych długich wojen lub nieprzyjemnych konfliktów międzyludzkich. Czy problem leży w niekompetencji, złych zamiarach czy przypadkowych błędach?

W tym artykule skupię się na jednym zasadniczym powodzie błędów, o którym niestety bardzo łatwo się zapomina, a którego zrozumienie daje bardzo duże efekty – mianowicie różnic wynikających z indywidualności naszych osobistych słowników. Każdy z nas ma różne doświadczenie, rożne poglądy i inaczej interpretuje określone zagadnienia – a nawet poszczególne słowa. Część słów ma dla nas zupełnie inne znaczenie. Dla jednych polecenie zrób jest obraźliwe, dla innych nieuprzejme czy niestarannie dobrane ale o neutralnym brzmieniu. Część pracowników ograniczy się do najkrótszej drogi inni włożą całe serce w jego wykonanie. Niektórzy oczekiwać będą wsparcia i motywacji bo w tym słowie nie odnajdą informacji o pilnym priorytecie. A raptem jest to tylko jedno słowo z wielu. Teoretycznie zdania czy pytania powinny rozwiewać niepewności ale mechanizmy z naszych osobistych słowników przechodzą w nich ze skali mikro do skali makro – i zamiast uzyskać spójną informację często uzyskujemy olbrzymią wariację możliwości i niedopowiedzeń. Jeżeli nie nauczymy się operować na pojęciach wspólnych, czy to w skali mikro czy makro, i nie znajdziemy dla nich jak najbardziej zgodnej interpretacji nie należy oczekiwać niczego dobrego. Relacje te zarówno tworzą się na poziomie pracownik – pracodawca ale również pracodawca – klient. Jak zaobserwować czy w naszej firmie/otoczeniu/społeczności występuje wspomniany problem? Wystarczy się przyjrzeć przepływowi ludzi – im większy tym większa skala. Im lepsze zrozumienie tym bardziej cenimy sobie długotrwałe relacje. Chciałbym jednocześnie ostrzec przed ekstremum w ograniczaniu przepływu – nierozwijany słownik, nawet idealnie działający teraz, z czasem staje się jednym z oddzielających nas od świata czynników. Idealny osobisty słownik to oparty na otwartości i pozytywnym nastawieniu, ciągle rosnący i zdolny do kompromisów.

Chciałbym teraz poświęcić akapit na pojęcia techniczne i definicje akademickie. Patrząc przez pryzmat informatyki i precyzyjniej programowania, tworzą się dwa obozy: przyjazny i wrogi. Przyjazny złożony jest z wyrazów, po które sięgnęły społeczności i używają go w publicznie akceptowanym jako właściwe znaczeniu (np. blog). Wrogi wypełniony wyrazami tłumaczonymi poprzez członków tego samego obozu lub  niejasnymi i niezrozumiałymi sformułowaniami. Tworzą go również pojęcia, które przeszły z grona przyjaznego do slangu zbyt hermetycznych grup – czy to poprzez nadmierne nasycenie znaczeniami, czy modyfikację znaczenia. Wróćmy do programowania. Czy w twoim otoczeniu używane są skróty, których nie rozumieją osoby z zewnątrz? Czy organizowane są spotkania podczas których tłumaczone są dla osób z którymi współpracujesz? Czy jesteś w stanie zrozumieć się z programistą siedzącym obok Ciebie? Czy jesteś w stanie wytłumaczyć, używając tylko słów, nad czym pracujesz? Czy jest to zrozumiałe i dla kogo?

Postaram się o przykład. Jakie nastawienie wywołują u Ciebie pojęcia drzewo czerwono-czarne, wzorce projektowe czy testy jednostkowe? Dla jednych osób część z nich to pojęcia wręcz potoczne dla innych mistyczne. Z każdym artykułem postaram się pracować nad naszym wspólnym słownikiem. Zwiększać go o nowe pojęcia i doprecyzować wspólnie znane. Chciałbym również zachęcić do dyskusji w naszych otoczeniach o wspólnych nawykach komunikacyjnych, o różnicach w postrzeganiu i nazywaniu oraz jakże ważnej atmosferze otwartości i przyjazności w komunikacji.

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis! (komentuj, RSS dyskusji)