Archiwum dla tagu: Grecja


Kategoria: Rozwój biznesu

Czemu złotowka dostaje po tyłku razem z euro?

Jest to temat trochę kontrowersyjny, który najczęściej jest streszczany jednym zdaniem: Bo jesteśmy (Polska) w tym samy portfelu inwestycyjnym co inne kraje UE (zwłaszcza nasi sąsiedzi). Unia dostaje po tyłku – dostajemy i my. Ale dlaczego? Nie jesteśmy w strefie Euro? Przeciętny Polak stwierdzi, że powinniśmy zyskiwać. Przeciętny inwestor,  że przynajmniej mniej tracić. Skąd cały ten problem?

Szczerze powiedziawszy nie wiem. Ale mam małą hipotezę, której żadne media (polskie) nie podejmują. Słowem kluczem jest pewien kraj. Kraj ten zadłużył się na ponad 100% swojego PKB. Tak jak my jest w Unii Europejskiej. Tak, chodzi o Grecję.

Niewiele osób ma świadomość, że nie dajemy pieniędzy na ratowanie Greckiej gospodarki (np. inwestycje), ale na spłacenie przez Greków ich zobowiązań. Warto tutaj zaznaczyć, że te zobowiązania (z informacji, które „przeciekają” w mediach) są głównie względem banków niemieckich (i chyba angielskich oraz francuskich). Ciężko to zweryfikować, ale poniższe zdjęcie daje wgląd w sytuację.

u Sarkozy und Merkel vor schweren Entscheidungen Czemu złotowka dostaje po tyłku razem z euro?

Źródło: Bilde.de

Dlaczego pomożemy spłacić długi Grecji? W innej sytuacji gospodarki wspomnianych krajów przeszłyby istny kataklizm. Banki ogłosiły by upadłość. Emerytury i oszczędności zniknęłyby bezpowrotnie. A to tylko początek. Aby uniknąć tego czarnego scenariusza, robimy to co USA. Pompujemy pieniądze w banki – jednak nie bezpośrednio, a poprzez pożyczkę dla Grecji. Większość Niemców nie wieży (76% według badania Emnid), że Grecy ją spłacą. Jednak, jeżeli do „pożyczki” dołożą się inne kraje UE, tym samym kraje, do których wrócą pieniądze, będą w mniejszych tarapatach. Banki będą dalej egzystować – gorzej z budżetami krajów UE, które dały na to środki.

Wracając do sedna. Moim zdaniem, złotówka i euro spadają, bo dokonujemy złej inwestycji (delikatnie mówiąc). Dokonujemy jej nie by zyskać, ale by więcej nie stracić. Najgorszy szczegół to taki, że my (Polska) będziemy musieli pożyczyć środki, które dalej pożyczymy Grecji. Jeżeli grecy nie będą w stanie na tyle szybko (lub skutecznie) zreformować gospodarki by nam oddać, będziemy musieli skądś „wysupłać” środki na nasze zobowiązanie – niestety będzie to najprawdopodobniej z naszych podatków. Jeżeli Grecy zawieszą swój dług (odmówią spłacania), cały nasz wkład w pomoc (z odsetkami) będziemy musieli spłacić sami! Niewesoła perspektywa.

W takim kontekście pytaniem nie powinno być „Dlaczego złotówka traci?,” a raczej „Jak w takiej sytuacji złotówka ma nie tracić na wartości?” oraz „Jak wybrać najlepsze rozwiązanie?”.  No właśnie, jakie jest najlepsze rozwiązanie. Obawiam się, że do powyższego zdjęcia wkrótce dołączy podobne zdjęcie: naszego premiera i ministra finansów.

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis! (komentuj, RSS dyskusji)

Kategoria: Rozwój biznesu

Keiser Report – jak „kupić” Grecję i Islandię.

Kilka dni temu wpadłem na bardzo ciekawą serię programów o nazwie Keiser Report. Są to programy omawiające (w sposób nieco kontrowersyjny) różne zagadnienia związane z rynkami finansowymi. Na szczęście, również kilka dni temu, pojawiły się wersje z polskimi napisami – co powinno ułatwić zapoznanie się z tym jakże ciekawym programem.

Jak już sugeruje nam nazwa, program prowadzi Max Keiser. Jest to bardzo ciekawa osoba. Po ukończeniu Uniwersytetu w Nowym Jorku, trafił na Wall Street. Pracował tam jako makler i konsekwentnie rozwijał swoje umiejętności. Zaowocowało to stworzeniem HSX Holdings/Hollywood Stock Exchange – giełdy wartości prawnych związanych z rynkiem filmowym. Dzięki niej Twórcy filmowi mogli obserwować wartość efektów swojej pracy. Umożliwiała to specjalna waluta Hollywood Dolars. Dlaczego o tym piszę? Często Keiser jest stawiany na równi z tabloidami piszącymi niestworzone historie. Powód tego jest prosty – ostatnią rzeczą, której się poświęcił jest obnażanie działań obecnego systemu finansowego, by pokazać ludziom, jak „są robieni w konia”. Jego doświadczenie praktyczne pokazuje jednak, że wie co mówi. Nie są to kolejne historyjki o UFO. Ma specyficzny sposób przedstawiania informacji, ale to dzięki niemu tworzył programy (między innymi) dla BBC,  czy angielskiego Al-Jazeera (seria People & Power). Upraszczanie niektórych kwestii, pozwala zauważyć problemy, które chowają się za tysiącami przepisów i politycznymi przedstawieniami. Potężni „bankierzy” mają się czego bać.

Poniżej przedstawiam dwa filmy na temat dwóch długów: Islandi i Grecji. Gorąco zachęcam do obejrzenia!

Na koniec zachęcam do zastanowienia się, co dzieje się u nas, w Polsce – zwłaszcza teraz przed wyborami. Zastanowienia się, jak przebiega prywatyzacja, jak wygląda nasz dług (który, na podstawie obliczeń komisji europejskiej, przekroczył konstytucyjny próg bezpieczeństwa!) oraz innych dziwnych działaniach (np. dotyczących złóż gazu łupkowego, środków unijnych, obliczania PKB). Media wolą zasypywać nas „zapychaczami”. Dlaczego wspomniane tematy, nie są przedstawiane (z różnych, nawet kontrowersyjnych, punktów widzenia) przez media publiczne?

Optymistycznym akcentem kończąc – aby nasz przyszły prezydent miał głowę na karku, jak prezydent Islandii.

Komentarzy: 1 (komentuj, RSS dyskusji)
Ostatni komentarz:
online:

co szukalem, dzieki

Cała dyskusja >