Archiwum dla tagu: Google


Kategoria: Luźne myśli

Inspiracja prosto z Google I/O

Pragnę zaprezentować film, który nie do końca pokazuje zaskakujące innowacje (pokazane rozwiązania są już stosowane na rynku), ale styl ich implementacji w jednym produkcie, zdecydowanie zasługujący na miano „przełomu” w postrzeganiu Internetu – zwłaszcza gdy pamiętamy, że ten film zobaczą tysiące programistów i (oby) tysiące potencjalnych klientów.

Głównym celem tej prezentacji jest pokazanie możliwości HTML5. Nie chcę się wdawać w dyskusje „za/przeciw”. Dla mnie bardziej istotny jest fakt dążenia do „nowych standardów” przez wiele technologii i większej popularyzacji tych już dających takie możliwości (np. Adobe Flash, Microsoft Silverlight). Do puki nie zmieni się obraz Internetu w naszych głowach, do póty nie zmieni się on na naszych ekranach.

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis! (komentuj, RSS dyskusji)

Kategoria: Luźne myśli

Jak dużo wie już Google?

Do internetu trafiła nowa usługa od Google: Public Data Explorer. Umożliwia ona łatwe zrozumienie danych liczbowych i statystyk poprzez rozbudowaną wizualizację. Różnego typu wykresy i diagramy generowane są w oparciu o interesujący nas zakres i dopasowywane do naszych oczekiwań. Możemy wybierać z pośród wykresów liniowych, wykresów słupkowych, diagramów naniesionych na mapę oraz diagramów naniesionych na skalę. Dodatkową zabawką jest możliwość animowania diagramów w czasie i kontrola tej animacji.

 Jak dużo wie już Google?

Współczesna wersja Rocznika Statystycznego

W bazie Google Public Data Explorer znajdziemy dane pochodzące z Banku Światowego, Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, Eurostatu oraz wybranych amerykańskich placówek i instytucji gromadzących dane statystyczne. Wszystkie dane wizualizowane przez usługę są publiczne i dostępne za darmo. Pytanie kiedy Google wykorzysta dane samodzielnie pozyskiwane by rozwinąć potencjał tego projektu. Z takim potencjałem będzie w stanie dostarczać bardzo precyzyjną wiedzę swoich reklam. Niedługo reklamodawcy będą wiedzieli co robimy, kiedy i dlaczego – zarówno na poziomie mikro (jednostka), jak i makro (społeczności). Oczywiście nigdzie nie pojawi się nasze nazwisko, ale precyzja analizowania będzie tak wielka, że nie powinniśmy się dziwić, iż reklama będzie w magiczny sposób poznawać zawartość naszej lodówki i podpowiadać kiedy zrobić zakupy.

Jako puentę polecam poniższy film – wersja w języku angielskim.

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis! (komentuj, RSS dyskusji)