Archiwum dla tagu: DevBlogi


Kategoria: Luźne myśli

Jak powinniśmy nauczać informatyki?

Chyba staję się namiętnym fanem Devblog-ów. Trafił tam w ostatnich dniach na wpis o temacie Jak powinniśmy nauczać informatyki?. Choć większości może przyjść z trudem mi teraz uwierzyć, ale w chwili gdy pisze te słowa, wciąż jestem studentem. Przyznaje, nie takim jak większość, ale spotykam te same sytuacje co reszta – niestety. Poziom na jakim jest przekazywana informacja jest bardzo różny. Dużo jest wykładowców o olbrzymiej wiedzy, ale równie sporo o niewystarczającej. Spora część nie jest nauczona jak poprawnie pracować z zespołem, jak kierować ludźmi, jak poprawnie uczyć, czy jak tłumaczyć trudne zagadnienia. Odpowiedzialność jest zrzucana na studenta. Mam tę zaletę, że stoję po dwóch stronach barykady i potrafię być wobec siebie krytyczny – a luki uzupełniać. Przekazując swoją wiedzę innym, świadomie buduję część swoich kompetencji i doświadczenia, które uzupełniam innymi działaniami (w tym studiami). Bezcenna jest dla mnie możliwość zdobywania wiedzy z kilku źródeł – od komercyjnych po naukowe. Móc zobaczyć jak wyglądają różne role. W głębi serca życzę uczelniom (i wykładowcom) jak najlepiej. Mam nadzieję, że doczekam zmian, których też wyczekuje Jeff Atwood. Liczę, że na uczelniach pojawią się tematy trudne, ale niezmiernie przydatne (kontrola wersji, wdrożenia, obsługa projektów w różnych cyklach jego życia). Gdy nie będziemy kształcić nieżyciowych informatyków, a szeroko rozumianych specjalistów (np. programistów, analityków). A osobiście mażę o porzuceniu bloków-zapychaczy, np. elektrycznych i matematycznych – są o wile ważniejsze zagadnienia do nauki. Wbrew temu co jest uparcie wmawiane, nie da się (i nie powinno!) uczyć tylko uniwersalizmów, bez skrótów w formie korzystania z dobrodziejstw obecnego stanu technologicznego. Nie warto uczyć rachunków na całkach czy różniczkach, tylko by móc zrozumieć proces (np. renderowania obrazu), czy poszerzyć swój horyzont wiedzy. Po co to robić na początku swojej edukacji? I tak tych zagadnień nie zrozumiemy i nie będziemy z nich korzystać. Ważna jest maksymalnie wąska podstawa teoretyczna i znajomość obecnie używanej technologii (np. obecnego API DirectX gdy uczymy się programowania gier). Zagłębianie się w podstawy powinno wynikać z potrzeby rozszerzenia wiedzy – np. gdy samemu będziemy tworzyć projekt typu DirectX czy OpenGL. Nie zrobi tego student. Trzeba z takimi rzeczami pracować na co dzień, by móc je coraz lepiej rozumieć i odkrywać coraz bardziej złożone elementy składowe.

Obecnie zmiana technologii zachodzi w ciągu 2-3 lat. Studia magisterskie (w Polsce) trwają 5-6 lat. Jak zatem można mówić o posiadaniu wiedzy (zwłaszcza tej aktualnej i przydatnej)? Zapraszam do lektury Devblog-ów.

Komentarzy: 2 (komentuj, RSS dyskusji)
Ostatni komentarz:
Konrad:

Dzięki za uwagę co do liczby mnogiej. Co do charakteru studiów, mam zamiar trochę to zmienić, ale na razie wspomniany ...

Cała dyskusja >

Kategoria: Luźne myśli
Tagi:

„Niebezpieczne Java-Szkoły”

Od dziś mogę powiedzieć, że są wredniejsi programiści ode mnie (jeśli chodzi o rekrutację). Mocny artykuł i jakże prawdziwy: Niebezpieczne Java-Szkoły. Zapraszam do lektury!

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis! (komentuj, RSS dyskusji)

Kategoria: Luźne myśli

Do sukcesu przez porażki

Czytając blog DevBlogi wpadłem na taki oto ciekaw wpis: Do sukcesu przez porażki. Wszystkich zachęcam do przeczytania głównie dlatego, że wspomniana kategoria tematów przewija się niezwykle rzadko, a jest niezwykle istotna. Głównie z przyczyny opisanej we wspomnianym wpisie. Nie zdradzając treści artykułu, chciałem nawiązać do kwestii zahaczającej o wspomniane zagadnienie. Co jakiś czas jestem pytany o poprawne zrozumienie strategi wczesnych wygranych i częstych sukcesów. Najczęściej przez osoby amatorsko je wykorzystujące, lub osoby uważające, że je stosują, bo kojażą swoje zachowania z nazwami strategii. I niestety muszę wtedy prostować. Nie ma nic nadzwyczajnego w porażkach i sukcesach – muszą one występować w naszych projektach. Nie należy tuszować problemów ale je naświetlać i pokonywać – wtedy możemy mówić o sukcesie, a nie gdy: mogło być gorzej, więc jednak osiągnęliśmy sukces, a teraz do pracy i koniec tematu. Sukcesy muszą być osiągalne ale nie codzienne, banalne i sztuczne – osiągając sukces, często po porażce, najłatwiej go poznać po satysfakcji, której nie może zastąpić nic innego.

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis! (komentuj, RSS dyskusji)

Kategoria: Luźne myśli
Tagi: ,

Ciekawe odkrycie

Kończąc chwilę temu rejestrację na blogbox trafiłem do poczekalni. Mój blog pięknie widniał na samej górze listy. Jednak to nie on ściągnął moją uwagę. Przyciągnęło ją The most expensive and fastest cars of the world! ale po chwili stwierdziłem, że poza nadmierną długością tytułu i godzinami spędzonymi na przeglądaniu 120 ujęć jednego samochodu, na który w dodatku mnie nie stać, skorzystam z kolejnej propozycji o krótkiej nazwie DevBlogi i jakże treściwym opisie: Tłumaczenia najpoczytniejszych blogów o tworzeniu oprogramowania. Jeff Atwood, Joel Spolsky, Scott Hanselman i inni. Nie czekałem. Oddałem głos na plus i wskoczyłem do środka. Tak smakowitch kąsków się nie spodziewałem. Wszystkich zainteresowanych kieruję pod adres http://www.blogbox.com.pl/show/suggested/2674 by ostatecznie samemu dotrzeć do bloga. Myślę, że największą rekomendacją będzie fakt, iż bez najmniejszego zastanowienia dodałem go do moich zakładek.

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis! (komentuj, RSS dyskusji)